Przeważnie wybierając się w nieznane zakątki świata zastanawiamy się ile zabrać ze sobą pieniążków. Sytuacja w Abchazji jest o tyle ryzykowna, że jeszcze nie doczekali się tam bankomatów. W planach oczywiście one są, natomiast my musieliśmy polegać tylko na gotówce, co jest dość ryzykowne, bo ponoć tam kradną (nam wydało się, że jest bezpieczniej niż w Polsce).
Zabraliśmy zatem troszkę rubli- zwanych przez Ł.Y.D.K.A. wróblami, trochę dolców i euro. I czekaliśmy na korzystne kursy albo jednego, albo drugiego:)
Gdybyśmy potrzebowali więcej forsy to mogliśmy liczyć jedynie na pożyczkę albo wycieczkę do Sochi- tylko, że mogliśmy z wizą tranzytową przekroczyć granicę jedynie dwa razy, więc wycieczka byłaby równoznaczna z powrotem do domu:)
Tak więc liczyliśmy się z pieniędzmi, których na szczęście zostało trochę, bo zrezygnowaliśmy z lotu helikopterem i innych drogich atrakcji turystycznych.
Zwiedzanie natomiast kosztuje. Na zdjęciach, dla tych, co potrafią czytać krzaczki rosyjskie- orientacyjne koszty wycieczek. Trochę wygórowane, ale warto zobaczyć to i owo! (niestety jedno ze zdjęć uparcie twierdzi, że nie może się obrócić).
My ostatecznie na każdy pomysł wycieczki byliśmy skutecznie ochrzaniani przez tatę dziewczyn i zabierał nas tam gdzie chcieliśmy sam, a raczej z całą dodatkową ekipą w postaci tych członków rodziny i przyjaciół, ktorzy też jeszcze tam nie byli:)
Za to stokrotne dzięki!
Jeśli kto włada rosyjskim i nie ubiera się wyzywająco może pokusić sie o udawanie miesnego- czyli miejscowego i targować się o niższe ceny. Na pewno warto też zwiedzać najbliższe miejscowości samemu- autobusem lub marszrutką:)
W obrębie Suchumu marszrutka można przemieszczać się za 10 rubli, trolejbusem- za 3!, czyli jakieś 30 groszy.
Autobus chyba kosztował całe 5 rubli!
A ile kosztuje życie w turystycznym rejonie, który przewidywał głównie przyjazd bogatych Rosjan?
DUŻO!
W okolicy plaży woda mineralna- nawet 50 rubli- w naszym przypadku przelicznik wynosił 1.1 zł , więc ponad 5 złotych!
Piwko 60 rubli w drogiej restauracji, w trochę tańszej 40. Na mieście około 25-35.
Chlebek lawasz- koniecznie trzeba go spróbować będąc w Gruzji lub Abchazji- 20 rubli.
Ubrania- drogie, ale dobrej jakości z Turcji. No i trzeba powiedzieć, że zdecydowanie na polskie rozmiary, bo większość była drobnych, a nie jak w polskich sklepach z dostawami z zachodu z rozmiarami- 38-46!
Warto także ubrać tam panów- dobrej jakości garnitury, koszule, krawaty czy skórzane buty. Wszystko piękne i oryginalne (pod względem wyjątkowości, rzecz jasna ;) ).
Obiadków "na mieście" raczej nie jadaliśmy, gdyż uraczała nas przepysznościami mama dziewczyn. Natomaist raz pukusiliśmy się o posiłek w restauracji, i tak jak frytki były taniutkie (20 rubli) tak razem z łososiem i kieliszkiem soku brzoskwiniowego rachunek zaskoczył nas na ponad 500 rubli za osobę!
Należy także liczyć się z obowiązkowymi 10% za obsługę, ale przy cenie łososia była to namiasteczka rachunku :D
Lody- te z poprzedniego posta- około 6 rubli, cała reszta elegancko zapakowanych- jak wszędzie- od 1,50 do 4 złotych.
Ah i internet, który także przyda się turystom - ok. 50-60 rubli za godzinę.
Połączenie z Polską- o ile uda się dodzwonić) 1.30 zł za minutę.
Kartę do telefonu można zakupić także, pod warunkiem, że mamy ze sobą paszport i 300 rubli. Połączyć się z Polską jest ciężko, ale ponoć daje radę i czasami na kartę dochodzą smsy z Polski.
Niewiele jest osób, które słyszały a jeszcze mniej takich, które zwiedziły Abchazję. Blog powstał z myślą o tych wszystkich, którzy chcą się tam wybrać- wirtualnie lub na żywo:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grosz do grosza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grosz do grosza. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 lipca 2010
wtorek, 15 czerwca 2010
Koszta podróży
Wycyckaliśmy się z forsy- co tu dużo ukrywać!
Jeśli spodobał się Tobie nasz blog i chcesz wspomóc naszą wyprawę- wrzuć coś do naszej skarbonki! Będziemy bardzo wdzięczni. W zamian postaramy się jak najpilniej opisywać każdy zakątek tajemniczej Abchazji! No i może na jakiś koniak czy wódeczkę starczy do podziału po powrocie!
Liczy się każdy grosz (bo % są tam tanie, więc szybko uzbieramy)
nr konta-(pustego)
34 1140 2004 0000 3402 3863 7500 mBank
Wieeelkie dzięki
Ł.Y.D.K.A.
- Lot samolotem ostatecznie wyniósł 2000 zł/os.
- Transport Poznań- Berlin- bus 280 zł/os.
- Wiza rosyjska dwukrotna tranzytowa kosztuje 312 zł/os.
- Ubezpieczenie podróży- koniecznie tylko u ich ubezpieczyciela- ok. 7 zł/dzień pobytu/os.
- Zdjęcie na wizę- ok. 20 zł- chyba, że popełni się błąd- to kolejne tyle...
- Wiza abchaska - 60 $
- Pobyt- zobaczymy, ale na szczęście chyba wciąż taniej niż kwatera nad polskim morzem
Jeśli spodobał się Tobie nasz blog i chcesz wspomóc naszą wyprawę- wrzuć coś do naszej skarbonki! Będziemy bardzo wdzięczni. W zamian postaramy się jak najpilniej opisywać każdy zakątek tajemniczej Abchazji! No i może na jakiś koniak czy wódeczkę starczy do podziału po powrocie!
Liczy się każdy grosz (bo % są tam tanie, więc szybko uzbieramy)
nr konta-(pustego)
34 1140 2004 0000 3402 3863 7500 mBank
Wieeelkie dzięki
Ł.Y.D.K.A.
Subskrybuj:
Posty (Atom)